Wiosenny piknik birdwatcherów na Helu
(c) MATEUSZ MATYSIAK
(na zdjęciu PPPiknikowicze: Kasia Goworek [stoi],
Aneta Balcerkiewicz i Jarosław Matysiak [brat autora
fotografii], wpatrują się w morze w poszukiwaniu ptaków
w trakcie jesiennego PPPikniku 2005 w Jastarni)
Dla miłośników ptaków z Zachodu
Polska to raj utracony. Mało jest krajów europejskich,
w których zachowałoby się tak wiele naturalnych ptasich
siedlisk jak u nas - od Bieszczadów po wyspę Wolin
Przy słonecznej pogodzie i lekkim wschodnim wietrze nad
mierzeją helską w pobliżu Chałup można w kwietniu dostrzec
w ciągu zaledwie godziny nawet 250 myszołowów zwyczajnych
i 50 krogulców. Oprócz nich ciągną też tędy rzadsze gatunki,
jak trzmielojady, kobczyki i myszołowy włochate. Wiosenne,
trwające do końca maja, przeloty ptaków drapieżnych nad
Helem to jedno z najciekawszych widowisk, na jakie mogą
liczyć w Polsce miłośnicy birdwatchingu.
Półwysep Helski przyciąga tłumy "ptasiarzy"
także w innych porach roku. Falochrony portu we Władysławowie
to doskonałe miejsce do obserwowania ptaków morskich,
w tym mew bladych i polarnych oraz kaczek morskich. Z
wielkiej liczby mew znany jest też port w Helu. Z kolei
w sosnowych i mieszanych lasach mierzei zakładają gniazda
ptaki śpiewające, z których warto zwrócić uwagę zwłaszcza
na niewielkiego zielonego wójcika, niemal zachłystującego
się swym pośpiesznym śpiewem.
- Niewielkie łączki u nasady półwyspu oraz mały lasek
i łąka na zachód od Jastarni należą do miejsc, w których
najłatwiej w kraju zaliczyć rzadkie i bardzo rzadkie gatunki
- uważa Jerzy Dyczkowski, jeden z najlepszych birdwatcherów
i znawców ptasiej mapy Polski.
Kormorany na Szpyrku
- Największe i najbardziej zróżnicowane skupiska ptaków,
zwłaszcza podczas przelotów, wiosną i jesienią, można
oglądać tam, gdzie wody słone mieszają się ze słodkimi,
czyli przy ujściach rzek do morza. Bardzo interesujące
są też doliny rzek, nad którymi prowadzą szlaki ptasich
wędrówek - wyjaśnia Mateusz Matysiak, twórca esemesowej
ptasiej linii (informacje o miejscach, gdzie pojawiają
się rzadkie gatunki - 0 602 620 920).
Jedno z najczęściej odwiedzanych przez "ptasiarzy"
miejsc to np. ujście Rewy do Zatoki Gdańskiej, a zwłaszcza
nadmorskie łąki między wsiami Rewa i Melechlinki. Ulubione
miejsce ich wieczornych spacerów to również Szpyrk, kilkumetrowej
szerokości piaszczysty półwysep wybiegający w Zatokę Pucką,
gdzie odpoczywają stada kormoranów, mew i rybitw.
Pełne ptaków jest przez większą część roku ujście Wisły
i położona na zachód od niego Wyspa Sobieszewska. Na brzegu
Przekopu (głównego ujścia), między Świbnem a morzem, spotkamy
- nawet latem, gdy ptasi ruch jest najmniejszy - oprócz
pospolitych gatunków mew i rybitw także rybitwy popielate
i czubate oraz ostrygojada i ohara. Jesienią natrafimy
na wielkie stada mewy małej, a zimą na kaczki nurkujące
i ogorzałki. Bliżej Gdańska, koło Górek Wschodnich, w
rezerwacie Ptasi Raj zatrzymują się m.in. łabędzie krzykliwe.
- Obserwowanie ptaków najlepiej zaczynać od gatunków morskich,
wodnych i wodno-błotnych. Na otwartych przestrzeniach
nad zbiornikami wodnymi i mokradłami dość łatwo je dostrzec
i zidentyfikować - radzi Michał Przybysz z Ogólnopolskiego
Towarzystwa
Ochrony Ptaków, i szef Klubu Podróży Horyzonty organizującego
wyprawy dla początkujących i bardziej zaawansowanych birdwatcherów.
Tylko w kaloszach
Najsłynniejszym i najbardziej rozległym w kraju
siedliskiem ptaków wodnych i wodno-błotnych (a także drapieżnych)
są bagna biebrzańskie. Pod tym względem można je porównać
w Europie jedynie z deltą Dunaju. Na ciągnących się po
horyzont podmokłych nadrzecznych łąkach, trzcinowiskach
i w bagiennych lasach napotkamy tu oprócz błotniaków,
rybitw i żurawi także wodniczkę. Ten zagrożony wyginięciem
mały żółty ptaszek występuje już tylko w kilku krajach
Europy Środkowej i Wschodniej. Nad Biebrzą mieszka spora
kolonia, licząca 2500 samców.
W pobliżu leśniczówki Barwik, w sąsiedztwie słynnego Czerwonego
Bagna, można oglądać niezwykłe tańce godowe dubeltów.
Z drapieżników szczególnej uwagi wart jest orlik grubodzioby,
dla którego bagna biebrzańskie to ostatnie miejsce lęgowe
w kraju. Żyje go tu tylko kilkanaście par, ale przy odrobinie
szczęścia może uda się je dostrzec w okolicach Osowca.
Uwaga - wyprawiając się na biebrzańskie bagna, trzeba
pamiętać o wysokichkaloszach, nadbrzeżne łąki bywają bowiem
zalane wodą nawet do końca czerwca.
Na drugim krańcu Polski najwięcej "ptasiarzy"
zamiłowanych w ptakach wodnych ściągają rozlewiska w parku
narodowym Ujście Warty (znane także jako rezerwat Słońsk).
W czasie jesiennych przelotów można tu zobaczyć jednego
dnia tysiące gęsi białoczelnych i zbożowych. Ponadto roje
kaczek, gęgawy i łyski oraz sporo gatunków typowych dla
zachodniej Europy, których nie ma głębi kraju, takich
jak np. kazarki. Ujście Warty do Odry to także największe
w kraju zimowisko łabędzi krzykliwych, gromadzące 2,5
tys. ptaków.
Warto też wybrać się z lornetką dalej na północ, nad brzegi
Zalewu Szczecińskiego. Najciekawsza jest tu delta Świny
- liczący 3000 ha archipelag kilkudziesięciu bagnistych
wysp otoczonych szuwarami i płytkimi wodami. Można na
nich obserwować liczne gatunki siewkowatych, jak biegusa
zmiennego oraz niezmiernie rzadką sowę błotną i, na Kępie
Karsiborskiej, wodniczki. W pobliskich lasach wyspy Wolin
żyje liczna kolonia bielików, a na klifach na wschód od
Międzyzdrojów gniazdują pliszki siwe i brzegówki.
Uwaga na nudystów
Wśród miłośników ptaków wodnych i wodno-błotnych szczególnie
uprzywilejowani są mieszkańcy Warszawy, jedynej europejskiej
stolicy położonej nad wielką nieuregulowaną rzeką. Dolina
środkowej Wisły to ostoja setek gatunków ptactwa. Sporo
ptaków wodnych (ale także np. bieliki) widuje się w samym
mieście. Warto się jednak wybrać przede wszystkim nad
odcinek rzeki między Dęblinem a Maciejowicami, gdzie na
rzecznych wyspach gnieżdżą się m.in. pogorzałki, kuliki
wielkie i rycyki. W wierzbowych zaroślach natrafimy na
remizy, słowiki i wilgi, a na nabrzeżnych pastwiskach
i w lasach na dudki, rzadkie gatunki dzięciołów i jastrzębie.
- Na piaszczystych łachach na południe od Warszawy, pod
Miedzeszynem i Górą Kalwarią, możemy się z kolei przyglądać
stadom rybitw i mew pospolitych, śmieszek i czarnogłowych.
Nie należy się jednak w tych okolicach obnosić z lornetkami
i lunetami, bo można się narazić nudystom - ostrzega Jerzy
Dyczkowski.
- Godne uwagi są także rozległe łąki między Modlinem i
Pomiechówkiem oraz dolina Bugu w jego dolnym odcinku,
od Broku do Wyszkowa. Jeszcze ciekawszy jest środkowy,
stanowiący granicę państwową, odcinek tej rzeki. Upodobało
go sobie wiele
interesujących gatunków, w tym bataliony - podkreśla Michał
Przybysz.
Przedni nad połoninami
Wielu miłośników ptaków marzy o zobaczeniu na
wolności ich króla - orła przedniego. Rozpoznawanie ptaków
drapieżnych - o mało charakterystycznym ubarwieniu i podobnych
sylwetkach - początkującym "ptasiarzom" sprawia
spore trudności. Dlatego lepiej wybrać się na ich poszukiwanie
w towarzystwie doświadczonego "twitchera" i
w sprawdzone miejsce, na przykład w Bieszczady.
- Żyje tam około 20 par. Orły przednie dużo czasu spędzają
w powietrzu, wykorzystując do wznoszenia się prądy wstępujące.
Jest duża szansa na zobaczenie ich nawet podczas krótkiego
wyjazdu - ocenia Mateusz Matysiak.
W bieszczadzkich buczynach i odludnych dolinach oprócz
orłów gnieżdżą się gadożery, orliki krzykliwe i włochate.
A także wszystkie dziewięć gatunków dzięcioła europejskiego
i rzadkie gatunki sów. Nad brzegami potoków dość łatwo
natrafić na stroniącego od ludzi bociana czarnego, czyli
hajstrę.
Puszcza Białowieska kojarzy się przede wszystkim z żubrami.
Ale w pobliżu rezerwatu żubrów można wypatrzyć też np.
rzadkie gatunki dzięciołów - trójpalczastego i białogrzbietego.
Jak oceniają znawcy, w puszczy żyje większość z występujących
w Polsce ptaków leśnych, drapieżnych i śpiewających. Równie
ceniony jest wybudowany w jej sąsiedztwie sztuczny zbiornik
wodny Siemianówka.
- To wielkie, otoczone mokradłami jezioro w pobliżu starego
naturalnego lasu jest moim zdaniem najlepszym miejscem
do obserwowania ptaków w Polsce - twierdzi Jerzy Dyczkowski.
- Widuje się tu na przykład pliszkę cytrynową, małego
ptaszka ze Wschodu, który gnieździ się u nas dopiero od
paru lat.
Sto ptaków dziennie
Największe i najcenniejsze siedliska ptaków znajdują
się na wschodzie kraju. Ale sporo z najlepszych polskich
podglądaczy ptaków mieszka w województwach zachodnich
i południowych. To wcale nie przypadek.
- Na bagnach biebrzańskich ptaki są bardzo rozproszone.
Najwięcej gatunków naraz można tymczasem zobaczyć na zbiornikach
wodnych położonych w okolicach, w których nie ma naturalnych
jezior i mokradeł - wyjaśnia Matysiak. Są to zbiorniki
Otmuchowski, Nyski i Turawski na Opolszczyźnie i rezerwat
Stawy Milickie na Dolnym Śląsku. Największą sławą cieszą
się te ostatnie - ogromny, liczący ponad 6 tys. ha,kompleks
istniejących od średniowiecza stawów rybnych w dolinie
Baryczy.
- Wprawnemu obserwatorowi wystarczy jeden dzień, by zaliczyć
tam ponad sto gatunków - zapewnia Matysiak.
GRZEGORZ ŁYŚ

Dzięcioł białogrzbiety w akcji
(c) TOMASZ I GRZEGORZ KŁOSOWSCY |